Wiadomość doręczona
SMS od: Majkelo, czas dostarczenia: sobota 11.47, treść wiadomości: „Dzisiaj od 17 gramy na 00.00 Mhz, Animisiewasz Startt - nu jazz, latin house, berlin dub, zapraszamy”. Odczytując tą wiadomość przypominasz sobie, że jesteś właścicielem jednego z pięciuset numerów komórkowych w bazie danych pewnej nieformalnej rozgłośni radiowej. W ten sposób powiadamia ona swych słuchaczy o planowanej audycji. Jeśli zostaniesz w domu - posłuchasz, jeśli wyjdziesz na miasto - audytorium stacji skurczy się o jednego człowieczka. Jej twórcy nie mają stałej częstotliwości ani jednego studia, z którego nadawaliby program. Nie mają ustalonych godzin emisji ani sztywnego scenariusza wieczoru. Nie mają nawet pewnych informacji, dokąd dociera ich sygnał, nie podają również, które nadajniki są akurat wykorzystywane. Działają w konspiracji przed poważnymi urzędnikami, których zadaniem jest zlokalizować ich i uniemożliwić nadawanie. Radiowcy o których mowa, nie mają bowiem najważniejszego - koncesji, przez co nieprzychylni tego rodzaju „harcom w eterze” nadają im miano „piratów radiowych”. Nie wypierają się jednak tej nazwy. „Wolimy jeśli ludzie nazwaliby nas entuzjastami albo pasjonatami swej dziedziny ale jak niby można nazwać to, co robimy? To jednak zwykłe piractwo” - uśmiecha się Jamal, jeden z założycieli Rave FM.

Podziemna naziemność
„Liczy się przede wszystkim muzyka” - opowiada Majkelo - „przede wszystkim dobra, elektroniczna muzyka”. Na antenie Rave FM pojawia się więc najczęściej drum’n’bass, 2step, house oraz jungle czyli brzmienia, które na co dzień wypełniają wnętrza krakowskich klubów - Jemioły, Strefy, Pauzy, Uwagi czy Peweksu. „Te dźwięki stanowią dla nas inspirację” - kontynuuje Majkelo, wspominając o kilku ostatnich programach. Z reguły grają w weekendy na przeróżnych częstotliwościach zmienianych ze względów bezpieczeństwa. Wykorzystują swoje rozrzucone po całym Krakowie mieszkania, na czas programu przekształcając je w małe stacje nadawcze. Podobno nie tak dawno Rave FM słychać było aż w Zakopanem, jednak z reguły ich zasięg nie przekracza czterdziestu kilometrów. „Niestety tylko takie mamy możliwości”- twierdzi Majkelo, szacując roczne wydatki na konserwację sprzętu na około trzy tysiące złotych. „Działanie w podziemiu niesie za sobą pewne ograniczenia” - dorzuca Szpajda. „Nie możemy jawnie starać się o sponsoring a kwestie związane z marketingiem czy reklamą ograniczone są do minimum. Z reguły zaprzyjaźnione kluby wpuszczają nas za friko na imprezy w zamian za promocję ich na naszej antenie. To taki rodzaj transakcji wymiennej.”

Nawijanie
Naczelną zasadą w Rave FM jest nie używanie wulgaryzmów, nie opowiadanie o bzdurach oraz nie promowanie narkotyków. Szpajda twierdzi, że chcą się w ten sposób odróżnić od innych, lepszych lub gorszych pirackich stacji, których w Krakowie istnieje blisko dziesięć. „Słuchamy ich czasem i wcale nie jesteśmy zachwyceni” - opowiada. „Z reguły puszczają komercyjną muzę, zupełnie nie wiem po co. Owszem, jest kilku kolesi w mieście, którzy wiedzą o co w robieniu radia chodzi, ale sporo jest też idiotów, którzy klną, gadają głupoty, nawijają bez sensu o seksie i wyzywają innych na antenie.” Dla Jamala wyznacznikiem radia bez pomysłu jest emitowanie w nim wykonawców typu Britney Spears. „Nie wiem w jakim celu odtwarzają sieczkę, którą można usłyszeć w każdym komercyjnej stacji, a przy okazji bełkoczą jakieś bzdury” - mówi. Według Szpajdy każdy, kto ma okazję nawijać do mikrofonu Rave FM wie, że obowiązuje go pewien poziom wypowiedzi a najważniejszym celem jego słów jest promocja muzyki i kontakt ze słuchaczami. Podobno najlepiej przy mikrofonie radzi sobie Jamal ze względu na swoją „radiową” barwę głosu ale podczas wielogodzinnych programów starają się mówić wszyscy. „Przekaz ma być luźny ale też ciekawy i pełen pomysłów” - mówi Jamal - „nie wolno nam przynudzać.”

„My mimo możliwości posiadania koncesji, co potwornie drogo kosztuje, nie chcemy tracić naszej niezależności” - odpowiadają Rave FM. „Kiedy nikt cię nie kontroluje masz pełną swobodę, możesz być alternatywny względem wszystkich” - kończy Szpajda, po czym cała ekipa udaje się w niewiadomym kierunku.
kontakt z Ekipa.. www.crackow.pl / www.ravefm.info lub email: transmisja@gmail.com
